poniedziałek, 26 grudnia 2011

czwartek, 15 grudnia 2011

44. Komin dla mojej córeczki

Jak już wspominałam w poście 42. (pewnie nie pamiętacie bo było to sto lat temu :) wzięłam w swoje ręce po roku przerwy druty. Była to cudownie miła odmiana po szydełku i igle. Zrobiłam mojej małej komin na zimę, bo jak wiadomo szaliki przy dzieciach się kompletnie nie sprawdzają.


MATERIAŁY:
WŁÓCZKA:    Red Heart Baby (50g/190m) kolor 08501
                         100% akryl
Druty na żyłce:  3,00 mm
Zużyłam 1,5 motka i do mojego licznika dopisuję 285 m

Ten ocieplacz wykonany jest od góry, bez zszywania, drutami na żyłce. 
Muszę się przyznać, że pierwszy raz dziergałam tą metodą i bardzo mi się spodobała i wiem, że nie będzie to mój ostatni raz. Na wielu blogach często oglądałam rzeczy wykonane od góry i zazdrościłam dziewczynom tych umiejętności. Sama nie potrafiłam się za to zabrać i zawsze zostawiałam sobie edukację i rozgryzanie tej metody na przyszłość. Na szczęście trafiłam na fantastyczny artykuł Pimposhki na blogu Drut pomocniczy, gdzie znajdziecie wszystkie wskazówki jak się do takiej roboty zabrać. Szczerze polecam jego lekturę.

Jak zawsze najtrudniejsze były początki, czyli wyliczenia. Kiedy dokonałam już wszelkich pomiarów i wyszła mi ilość oczek do nabrania, wiedziałam, że jest ich za dużo by wykonać ten komin na drutach skarpetkowych i że będę musiała wziąć w ręce druty na żyłce, a nie przepadam za nimi. Szczerze powiedziawszy nigdy nie mogłam zrozumieć ludzi, którzy korzystają z drutów żyłkowych, wydawały mi się niewygodne i za jedyne słuszne narzędzie dziewiarskie uznawałam zawsze druty proste. Ale kiedy bardziej wgryzłam się w tę robótkę doszłam do wniosku, że druty na żyłce to genialny wynalazek i że moje frustracje wynikają z tego, że do tej pory pracowałam na "maluchu", a żeby rozwinąć skrzydła, potrzebuję "mercedesa" :) a jak powszechnie wiadomo wśród drutów na żyłce najwyższa półka to druty Knit Pro, chyba że czegoś nie wiem :)
Podjęłam więc decyzję, że takie druty zakupię. Najtańsze znalazłam na stronie BIFERNO i teraz mam dylemat, które wybrać - drewnianą symfonie, metalowe "nova metal" czy może wersję akrylową "spectra flair". Jeżeli macie jakieś doświadczenia to będę wdzięczna, jeżeli się ze mną nimi podzielicie. 
Na koniec dziękuję za wszystkie komentarze, które tu pozostawiacie. Pozdrawiam :)

 

czwartek, 24 listopada 2011

43. Abażur do kuchni

Na moim drugim blogu zaprezentowałam właśnie Abażur do kuchni wykonany na szydełku, oto link http://namoimpoddaszu.blogspot.com/2011/11/43-abazur-odsona-06-fina.html i w związku z tym do mojego licznika wyrobionej włóczki dopisuję 565 m.


sobota, 5 listopada 2011

42. Krople rosy oraz nareszcie coś na drutach....

Witajcie po długiej przerwie.
Musiałam szybko napisać post, ponieważ zachodziła obawa, że zapomnę jak się to robi :) Na początek bardzo dziękuję za komentarze, cieszę się, że podobają Wam się moje wytworki :)  
Dzisiaj będzie o biżu, którą ostatnio wykonałam oraz mała zajawka dziewiarska. Na początek wykonana w ostatnim czasie biżuteria:

1) Bransoletka z serii "Lawina Kamieni"
Wykonałam dwie sztuki jedną całą z ametystu oraz tą którą widać na zdj. poniżej - ametyst + kwarc różowy


2) Kolczyki "Lawina Kamieni" w różnych zestawieniach kolorystycznych




3) Krople Rosy
    Wykonałam dwie wersje kolorystyczne: tą na zdjęciu i w odcieniach fioletu




I na koniec obiecana zajawka dziewiarska, znów mam robótkę na drutach po prawie roku przerwy. Robię taki komin - golf dla mojej półtorarocznej córki, bo szaliki kompletnie się nie sprawdzają. Nie będę się dużo na ten temat rozpisywać, rozszerzę temat jak praca zostanie zakończona.



czwartek, 27 października 2011

41. Wygrana u Kasi

Nie było mnie tu wieki, ale za kulisami trochę się działo, powstała biżu, którą wkrótce zaprezentuję. Tymczasem pochwalę się wygraną u Kasi. Dziękuję serdecznie za wszystkie słodkości, do wygrania było tylko etui ale Kasia jeszcze dołożyła kolczyki. Wszystko bardzo mi się podoba, etui już pełni swoją funkcję a kolczyki miały swoją premierę w tym tygodniu i zrobiły furorę wśród moich koleżanek :) 


poniedziałek, 12 września 2011

40. Biżuteria dla druhny

W ostatnim czasie każda biżuteria wychodząca spod moich rąk była wykonana na konkretne zamówienie, więc i kolory i forma były z góry określone przez odbiorcę. W poprzednich postach pokazywałam kolczyki i bransoletkę, w których przewodnim motywem były kamienie półszlachetne, a cała linia, jeżeli mogę to tak górnolotnie określić, otrzymała nazwę "Lawina kamieni". Nadal trwam w tym nurcie, ale o tym opowiem w dalszej części posta. Na początek kolczyki, które wykonałam w ilości czterech sztuk na ślub koleżanki dla jej druhen. Oto one:


A na poprawiny jedna z nich domówiła komplet składający się z kolczyków i bransoletki, właśnie z zapowiadanej wcześniej serii "Lawina Kamieni" w tonacji czerwieni, bieli i czerni, wykonanych z czerwonego korala, marmuru i onyksu.

    [ Zdjęcie jest wykonane przez nową właścicielkę]


Dla tej samej koleżanki powstała jeszcze jedna para kolczyków, identycznych jak te powyżej tylko zamiast czerwonego korala użyłam granatowego sodalitu. Jak się uda dodam zdjęcie.


Na koniec dziękuję Wam dziewczyny za miłe słowa na temat mojego topu :) Serce rośnie i aż chcę się łapać za szydełko.

sobota, 3 września 2011

39. Wygrana w "Trikada de Krinjo"

Dziś będę się chwalić, bo mam czym. Ostatnio spotkało mnie wiele szczęścia, może nawet w związku z tym powinnam zagrać w totka. Niedawno wzięłam udział w zabawie blogowej u Krysi z "Trikada de Krinjo" w łapanie licznika i wygrałam cudną chustę, która jest spełnieniem moich marzeń. Sama nie potrafię takiej wykonać i jestem pod wielkim wrażeniem umiejętności Krysi. Chusta strasznie mi się podoba, jestem przeszczęśliwa, że zostałam jej właścicielką. Cały czas nie mogę się na nią napatrzeć. 

Krysiu dziękuję Ci za ten podarunek, będę ją nosić z wielką dumą. Pozdrawiam :)





sobota, 27 sierpnia 2011

38. Szydełkowa serwetka

Na moim drugim blogu zaprezentowałam właśnie serwetkę wykonaną na szydełku, oto link http://namoimpoddaszu.blogspot.com/2011/08/27-moja-pierwsza-szydekowa-serwetka-i.html i w związku z tym do mojego licznika wyrobionej włóczki dopisuję 525 m.

czwartek, 18 sierpnia 2011

37. Letni biały top w romby

Jak dobrze, że jeszcze mam kilka rzeczy do pokazania w zanadrzu, bo inaczej nic by się tutaj nie działo. Wszystkiemu winien jest mój drugi blog http://namoimpoddaszu.blogspot.com/ , a dokładniej jego tematyka, czyli wystrój mojego domku, nad którym ostatnio bardziej skupiam swoje myśli i energię :)
Ale wracając do rzeczy, wyciągam kolejnego królika z kapelusza, a jest nim Letni Szydełkowy Top w romby w kolorze bieli. Zrobiony w bardzo szybkim tempie około 2003 roku, był jednym z moich ulubionych letnich kreacji szczególnie na wypady nad morze, kiedy na szyi wieszałam wisior z pięknym bursztynem - świetnie się razem prezentowali. Niestety top jakoś w praniu się skurczył a może to ja rosnę :) i teraz sięga mi na długość do pępka, a takie klimaty to już mam raczej za sobą :) Ale nie wyrzucam go, pozostanie dla potomnych :)
Nie pamiętam z czego jest zrobiony, jak znajdę jakieś notatki to wtedy uzupełnię wszystkie dane.



piątek, 29 lipca 2011

36. Letni szaliczek w girlandzie kwiatów

Pogoda za oknem bardziej jesienna niż letnia, więc pomyślałam sobie, że zaprezentuję Wam ozdobne szaliczki. Zostały wykonane w 2007 roku w różnych kompozycjach kolorystycznych, w zależności od preferencji przyszłej właścicielki.
Na zdjęciach udało mi się ująć szaliczki w kolorach:

podstawowym - KHAKI z dodatkami RÓŻ, BORDO, ZIELEŃ (Było takich 3 szt.)


oraz w kolorze podstawowym - BRĄZ z dodatkami turkus, zieleń, fiolet (3 szt.)


Jak widać nie byłam jeszcze wtedy z blokowaniem zbytnio zaprzyjaźniona, a szkoda, bo pewnie jeszcze fajniej szaliczki by się prezentowały.


MATERIAŁ:
WŁÓCZKA:    DALIA (ANILUX) (100g/303m)
                         KOLOR - mix   100% akryl 


Oprócz tych ujętych na zdjęciach zrobiłam jeszcze:
1 szt. w kolorze podstawowym - BIAŁY z dodatkami biały, fiolet, zieleń
1 komplecik CZAPKA+SZALICZEK w kolorze podstawowym - TURKUS z dodatkami biały, fiolet, zieleń

Przepis na szalik jest prosty - Na długość jest 120 kratek, na szerokość 14 (należy nabrać 56 o. łańcuszka). Jedna kratka to podwójny słupek, 3 o.łańcuszka, podwójny słupek (....). Do wykonania szaliczka potrzebny jest 1 motek z małym hakiem.


W tym czasie wykonałam też 3 chusty w tym samym stylu - 2 brązowe i 1 błękitną. (zdjęcia mam ale uszkodzone, jak mi się uda odzyskać zamieszczę)
Przepis na chustę to 63 kratki na szerokość (252 o. łańcuszka) następnie 7 rzędów równych kratek, potem po każdej stronie odejmujemy po jednej kratce, aż zostanie tylko jedna.
Dla lepszej wizualizacji - moje notatki.






Na koniec dodam, że jak przystało na przysłowiowego szewca co bez butów chodzi, nie mam takiego szaliczka na własność, ale muszę to koniecznie zmienić.

Do mojego licznika wyrobionej włóczki mogę dopisać 8x303m - za szaliki   - 2 424 m
                                                                                                              6x303m - za chusty  - 1 818 m
                                                                                                                                              --------------
                                                                                                                  RAZEM                     4 242 m
                                                                           


środa, 20 lipca 2011

35. Urlopowy czas

Nie bez powodu ożywiło się w ostatnim czasie na moich blogach. Od połowy poprzedniego tygodnia jestem na urlopie. Niestety krótkim bo już od jutra wracam do pracy, ale i tak bardzo odpoczęłam a co najważniejsze zdystansowałam się do spraw zawodowych, oczyściłam umysł i dzięki temu mogła się skupić m.in. na napisaniu kolejnych postów :)
A jak urlop to w moim przypadku nie mogło zabraknąć wypadu nad morze. Mam nadzieję, że dzięki zdjęciom na chwilę przeniesiecie się w myślach nad polskie wybrzeże.
Przy okazji zrobiłam jeszcze raz zdjęcie mojej torby plażowej, którą prezentowałam w poprzednich postach, w zdecydowanie przyjaźniejszych dla niej okolicznościach przyrody niż kiedy w sesji towarzyszyła jej trawa :)




poniedziałek, 18 lipca 2011

34. Szydełkowy top w kolorze wrzosu

Za oknem pełnia lata, więc i projekt, który pragnę Wam zaprezentować jest bardzo letni.
Zrobiony wiele lat temu, jeden z moich pierwszych szydełkowych topów. Dopiero teraz po latach widzę jak wiele mu brakuje, szczególnie w kwestii wykończenia. 
Ale nie powiem miał swój złoty wiek, był czas, że nosiłam go często, teraz niestety trochę zapomniany leży w szafie - może czas to zmienić ;)
Top był robiony tak dawno temu, że nie jestem w stanie odtworzyć z jakich materiałów został zrobiony, wydaję mi się że jest to KOTEK 100% bawełny i szydełko 2,00 mm.
Dla zainteresowanych schemat wykonania.






wtorek, 28 czerwca 2011

33. Problem z komentarzami - rozwiązany

Udało mi się problem pokonać, oglądam Wasze blogi przez inną przeglądarkę niż explorer i bez problemu mogę już dodawać komentarze :) Pozdrawiam

PS. Dziękuję Ci Guga za info o maszynie :) Muszę powiedzieć, że mam coraz większy mętlik w głowie, nie spodziewałam się, że jest taki wybór na rynku.

piątek, 24 czerwca 2011

32. Problem z komentarzami

Nie wiem czy jestem odosobniona ale mam straszne problemy z dodawaniem komentarzy na waszych blogach, podziwiam sobie Wasze pracę ale nie mogę skomentować, czasem u nielicznych udaję mi się wybrac opcję anonimowy. Czy ktoś wie jak to ominąć i wrócić do dawnych dobrych czasów swobodnej wypowiedzi?
PS. Czuję, że na moim blogu zamieszczenie komentarza też może być dla Was problemem, nie wyświetlają się wszystkie profile.

czwartek, 2 czerwca 2011

środa, 25 maja 2011

30. Torba plażowa

Dawno dawno temu zrobiłam torbę, było to tak dawno że nawet nie pamiętam procesu tworzenia, kiedy to robiłam, gdzie, czy było ciepło czy zimno - nic a nic. Jedyne co pamiętam to to że na pewno jest to moje dzieło :) :) :)

Torba zrobiona z resztek bliżej niezidentyfikowanych, ogólnie torba WIDMO :) Jedynie co się da określić, to to że rączki są z patyków bambusowych, coś mi świta, że te patyki były kiedyś rączkami torby, która była dodatkiem do jakieś babskiej gazety, była zrobiona z takiej papiero-tkaniny, która bardzo szybko się porwała, zrobiłam więc dla tych bambusików nowe ubranko z włóczki.



Torbę zawsze obowiązkowo zabieram ze sobą nad morze, pakuję w nią cały plażowy ekwipunek. Torba ma jedną wadę przez to, że została zrobiona z włóczki strasznie się rozciąga, ale jest to w sumie na plus bo nigdy mi się nie zdarzyło by się w nią nie zmieścić. Fakt jak już wszystko do niej zapakuję a jest to zazwyczaj koc, ręcznik, woda, książka to ciągnie mi się do ziemi :) ale chociaż wszystko mam w jednym miejscu :) Dlatego jeżeli planujecie sobie sprawić podobną polecam Wam zrobić ją ze sznurka.

poniedziałek, 23 maja 2011

29. Etui na telefon

W weekend wykonałam sobie etui na telefon. Oczywiście z potrzeby chwili, nie chciałam by obijał się taki nie ubrany w mojej torebce. Teraz jak już jest w ubranku jestem zdecydowanie spokojniejsza o jego los.
Pomysł by wykonać taki gadżet podsunęła mi Aurelia, na której blogu jest wiele ciekawych pomysłów na etui. Oto link do jej bloga http://myszkaszara.blogspot.com/. Moje etui nie jest mocno ozdobione, ale to dlatego że ja jednak lubię wszystko takie proste, bez przepychu. Jestem ciekawa Waszych opini. :)




MATERIAŁY:
WŁÓCZKA:   ANILUX DALIA (100g/303m)
                         KOLOR - Czarny   100% akryl 
SZYDEŁKO:  3,00mm
                      
wym. etui - 12x6 cm z zamkniętą klapką

Etui wykonałam do modelu SAMSUNGA Wave 533 nabrałam 27 oczek łańcuszka, nastepnie robiłam na okrągło 15 rzędów słupkami, potem jeszcze tylko z jednej strony 7 rzędów słupków, które posłużyly za klapkę. Na koniec wyszyłam gwiazdkę muliną metodą haftu liczonego, poprzez przyłożenie kanwy i wykorzystanie jej oczek by precyzyjnie wyliczyć odległości, po wyszyciu sprułam kanwę nitka po nitce.




poniedziałek, 9 maja 2011

czwartek, 28 kwietnia 2011

27. Lawina Kamieni po raz drugi

Spadła na mnie lawina kamieni :) Tym razem mniej kolorowa, bardziej stonowana.
Tak jak ostatnim razem robiłam kolczyki wedle osobistych życzeń klientki. Zanim doszłyśmy do konsensusu, powstało kilka par w różnych zestawieniach kolorystycznych.
Ostatecznie zrobiłam 6 par z czego 2 pary spodobały się klience i już są w drodzę do niej.
Mam już sygnały, że chciałaby jeszcze do nich bransoletkę, więc by długo nie musiała czekać zabieram się do pracy i jestem ciekawa ile bransoletek powstanie nim zrobię tę, która idealnie trafi w jej gust :)

1)
 

2)




3)




4) niedostępne


5) niedostępne




6)

niedziela, 17 kwietnia 2011

26. Kolejna dawka biżu

Jak zapowiada tytuł postu, dzisiaj kolejna porcja moich wyrobów biżuteryjnych.

1) Komplet Atramentowa Noc
2) Bransoletka Atramentowa Noc (niedostępna)

3) Kolczyki Crash, Boom, Bang Cytrynowe


PS. Może będziecie umiały mi pomóc, szukam wzoru haftu krzyżykowego z motywem ślubnym, chcę przygotować znajomej młodej parze w prezencie obrazki na Pamiątkę Dnia Ślubu. Może macie coś takiego w swoich zbiorach i możecie się podzielić, jeżeli tak będę wdzięczna za przesłanie mi takiego wzoru na maila.

czwartek, 14 kwietnia 2011

25. SOS dla bluzki

SOS dla bluzki to w sumie wyszło na samym końcu całej tej historii, którą chcę Wam opowiedzieć, więc zacznę od początku :) W 2007 roku zostałam poproszona o wykonanie letniej bluzki na szydełku na podstawie zdjęcia z gazetki Bon Prix j.n.


Koleżanka zamarzyła sobie, by zamiast bieli użyć pięknego groszkowego koloru i padło na włóczkę Altin Basak MAXI (100g/565m)  100% bawełna. Zamówienie zrealizowałam, zdjęcia bluzeczki odnalazłam, ale są uszkodzone (próbuję różnych programów, więc jeżeli mi się uda je odzyskać to pokaże), nie mogę też znaleźć żadnych notatek jak ją robiłam (ale może jeszcze znajdę od tego momentu przeprowadzałam się dwa razy i wiele rzeczy jest po kartonach ), a co za tym idzie gdybym chciała ją powtórzyć, muszę rozgryzać od nowa wzór i rozrysować projekt :(. Jedyne co mi pozostało z tego przedsięwzięcia to było pół motka włóczki i jeden kwiatek :). Resztki tej włóczki ostatnio poszły w ruch bo kolor zielonego groszku idealnie współgra z kolorystyką mojej kuchni i zrobiłam z niej OSŁONKĘ NA BUTELKĘ można ją zobaczyć na moim drugim blogu "NA MOIM PODDASZU - BUTELKA NA OLIWĘ".
Natomiast kwiatek posłużył do uratowania ulubionej bluzki mojej mamy, która to niedawno ją poplamiła i plama pomimo mocnego szorowania, pod światło była widoczna. Doszłam do wniosku, że można ją fajnie zakryć kwiatkiem, a że plama wystąpiła na wysokości brzucha dorobiłam kwiatki i zrobiłyśmy taki misz masz kwiatkowy na bluzce.


MATERIAŁY:
WŁÓCZKA:    Altin Basak MAXI (100g/565m)
                         KOLOR - Zielony groszek    100% bawełna 
SZYDEŁKO:    1,50 mm

Na bluzkę, butelkę i kwiatki poszło 2 motki więc do mojej rozpiski przebiegu włóczki dopisuję 1,130 km  



Moim zdaniem wyszło fajnie, moja mama znów nosi bluzeczkę, a teraz po liftingu to tak jakby miała inną. To jest fajny sposób jak w tani sposób odświerzyć sobie garderobę.

PS. Jakiś czas temu prezentowałam listę rzeczy niedokończonych, za które miałam się zabrać. Były to trzy pozycję: Tunika BURASEK, Firanka "Morskie Opowieści, Szary Szalik do kompletu z czapką i rękawiczkami które już mam i prezentowałam TU. Jak wiecie firanka i tunika są już zrobione i wykreślone z listy, natomiast szalik postanowiłam z tej listy usunąć sama, nie będę go robić. Włóczka, którą kupiłam na ten projekt tak gryzie, że męczyłam się w tej czapce niesłychanie przez całą zimę a owijanie się na dodatek szalikiem z tego materiału byłoby po prostu czystym masochizmem. Dlatego do zimy jest jeszcze sporo czasu i planuję sobie zrobić coś milszego. W związku z tym, że powyższa lista się wyczerpała, otwieram nową, bo rzeczy zaczętych a niedokończonych to jeszcze mam kilka w zanadrzu :) Na najbliższy czas biorę sobie na tapetę dwie pozycję. Oto one w zajawkach:
1) Czarne bolerko
2) Letnia sukienka
Trzymajcie kciuki by znalazł się czas na dokończenie tych projektów :)
pozdrawiam i życzę miłego wieczoru :)

niedziela, 3 kwietnia 2011

24. REWOLUCJA czyli trochę zmian

Tak patrzę na mój blog i stwierdzam, że jest na nim masło maślane, wszystko i nic. W związku z powyższym postanowiłam utworzyć drugi blog i podzielić moje pracę tematycznie.
Na "Różowym Kłębuszku" będę prezentować ubrania i dodatki wykonane na szydełku lub na drutach oraz biżuterię, czyli jednym słowem wszystko to co można na siebie włożyć.

Natomiast na moim nowym blogu pt. "Na moim poddaszu" będziecie mogli obserwować jak sobie radzę z aranżacją mojego mieszkania, czyli będzie tu wyłącznie tematyka wnętrzarska. Mam swoją wizję na to moje miejsce na ziemi, styl będzie mieszany bo przemawiają do mnie różne kilmaty i nie zamierzam się ograniczać, chcę jedynie z każdego zaczerpnąć to co mnie najbardziej ujmuję i może tym sposobem stworzyć coś nowego wokół siebie, takiego tylko mojego. Tak więc osoby zaiteresowane tym tematem zapraszam pod adres: http://namoimpoddaszu.blogspot.com/

A wszystkich, których pociągają obie tematyki zapraszam do obserwowania i "Różowego Kłębuszka" i "Na moim poddaszu" - może nie w zawrotnym tempie, ale obiecuję że będzie się działo.
Pozdrawiam wszystkich zaglądających do mnie.

sobota, 2 kwietnia 2011

23. Carska Rosja

Kolejna odsłona biżu.
1) Carska Rosja
2) Gwiazda Polarna (niedostępne)
3) Dwa Żywioły
4) Egipskie Cuda (niedostępne)


sobota, 19 marca 2011

22. Lawina Kamieni

Miałam ostatnio ciekawe doświadczenie artystyczne. Zostałam poproszona o wykonanie kolczyków, klientka przedstawiła mi projekt jak mają wyglądać co do formy, natomiast jeżeli chodzi o kolorystykę otrzymałam od niej zdjęcie naszyjnika, niestety słabej jakości i ciężko było cokolwiek rozszyfrować. Zrobiłam więc je całkowicie na czuja i wyglądały tak:

1) Lawina Kamieni



Jednak jak się okazało niebieski się nie spodobał, więc wykonałam kolejne, tym razem dwie pary by był wybór:
2)
3) niedostępne
Nadal jednak było coś nie tak, więc wykonałam kolejne, miały być dwa kamienie żółte:

4) niedostępne

Wciąż było jednak nie tak i dokonałam jeszcze jednej zmiany, jak się później okazało ostatecznej               

5) niedostępne

Bardzo lubię takie wyzwania, są bardzo twórcze, a przy okazji powstały inne modele, jedną parę od ręki zagospodarowała moja siostra. :)