środa, 23 maja 2012

57. Candy "Na moim poddaszu"

Chciałam WAS serdecznie zaprosić na Candy, które organizuję na moim drugim blogu  (szczegóły tu)

Prezent na candy wykonałam na szydełku i zużyłam do tego 0,173 km nitki, co oczywiście skrupulatnie dopisuję do mojego licznika :)

poniedziałek, 21 maja 2012

56. Szara kamizelka cd...

Dodaję dzisiaj na szybko zdjęcie mojej skromnej osoby w kamizelce, którą Wam prezentowałam w ostatnim poście.




Na druty wrzucam teraz włóczkę PEONIE. Kupiłam ją kiedyś ze względu na piękny kolor.  Muszę tylko pomyśleć, co z niej zrobić, do dyspozycji mam 300 g, więc nie jest tak źle. Może jak zrobię próbkę to trochę mi się rozjaśni. 


sobota, 19 maja 2012

55. Szara kamizelka z guziczkami

Wiem, iż pomimo, że większość z nas ma założone blogi na blogerze, korzystamy z niego na różne sposoby. Ufam, że znajdą się osoby, które robią to w ten sam sposób jak ja i podpowiedzą mi jak rozwiązać pewien problem. Chodzi mi mianowicie o czytanie, zarządzanie obserwowanymi blogami. Jestem obserwatorką 66 blogów i do tej pory wszystkie obserwowane blogi wyświetlałam na pulpicie nawigacyjnym. Jest tam lista czytelnicza na której pojawiają się chronologicznie wszystkie posty, które zostały zamieszczone na obserwowanych przeze mnie blogach. Niestety od pewnego czasu na mojej liście widnieje tylko 57 blogów. Co ciekawe te brakujące 9 blogów, które nie widzę to nie są blogi ostatnio dodane, tylko kilka wyrwanych ze środka mojej listy.
Czy ktoś się orientuje o co chodzi? Macie podobny problem? Może ktoś wie jak sprawić by wszystkie obserwowane blogi były dostępne na liście czytelniczej? Mam nadzieję, że ktoś będzie potrafił mi pomóc.

A teraz zapowiadana w tytule szara kamizelka. 
Jej zajawki i etapy jej produkcji mogłyście oglądać w poprzednich postach. Jest to mój autorski projekt. Rozpoczynając ją nie wiedziałam jak będzie finalnie wyglądać, wszystko rodziło się podczas jej produkcji. Oczywiście nie obyło się bez prucia czy poprawek, ale choć wydłużyło to proces realizacji to było bardzo potrzebne, by osiągnąć końcową satysfakcję.





MATERIAŁY:
WŁÓCZKA:   SONIA SHINY (100g/360m)
                        KOLOR - SZARY (804) 80% akryl 20% poliamid
DRUTY:  KP 4,00
Zużyłam 1,88 motka i do mojego licznika dopisuję677 m.


Zrobiona jest od dołu do góry na okrągło. Do zakończenia jej na dość długim odcinku guziczkami zainspirował mnie projekt Kim Hargreaves "Arielle", który zobaczyłam kiedyś u Pimposhki.


Oczywiście moja kamizelka nie jest taka cudna jak "Arielle", ale najważniejsze że mi się podoba.



wtorek, 1 maja 2012

54. Biżuteria pod znakiem kamienia

Dzisiejszy post miał być w całości poświęcony biżu, ale zanim pokażę Wam zdjęcia ostatnich moich wyrobów, chciałabym tak pokrótce odnieść się do ostatniego postu na temat metod dziergania.

Po pierwsze temat ten wbrew pozorom nie jest łatwy do omówienia i wiem na pewno, że by lepiej zrozumieć to co chciałam przekazać w poprzednim moim wywodzie, na pewno trzeba trzymać druty w ręku. Ja np. nie jestem w stanie bez wyobrażenia sobie jak trzymam druty i bez fikcyjnego nawinięcia nitki na palec powiedzieć z zaskoczenia, po której stronie trzymam nitkę i w jaki sposób prowadzę druty, muszę ten ruch rzeczywiście wykonać. W związku z tym prasę fachową zawsze czytam z drutami w ręku. Poza tym zrozumienie w jaki sposób przerabiam oczka co pokazałam na fotkach w poprzednim poście może utrudniać włóczka, która była użyta do tego celu. Niestety trochę włochata :) Ale po komentarzach widzę, że z tym zrozumieniem nie było tak źle. 

JolaWu: Miło mi, że jesteś moją bratnią duszą w przerabianiu oczek :) Masz rację, że jak się dzierga wg  zasad to trochę ręce się nienaturalnie wykrzywiają :) i lekko to boli.
Violica: To jak teraz przerabiam oczka sprawia, że przy dzierganiu na okrągło nic a nic się robótka nie przekręca - jest idealnie, wygodnie się dzierga, nic nie boli, ładnie wychodzi. Tak robię prezentowaną kamizelkę i wszystko jest okey. Możesz spokojnie potraktować tą metodą rękawy.
CU@5: Russian Continental = Metoda szwajcarska = rosyjska = heretycka. Jest to kilka określeń na ten sam sposób przerabiania oczek. Może rzeczywiście przesadziłam z tym że nazwa "metoda szwajcarska" jest jedną jedyną, ale po prawdzie nazwa rosyjska i heretycka jest potoczna. Spotkałam się jeszcze z nazwą metoda kontynentalna. Metoda ta charakteryzuje się trzymaniem nitki wiodącej nawiniętej na palcu lewej ręki lub przełożonej między palcami lewej ręki, najważniejsze, że nitka podawana jest z lewej strony. Trzeci rysunek od góry w poprzednim poście pokazuje jak w tej metodzie przerabia się oczko prawe, a na czwartym rysunku oczko lewe.  Pies pogrzebany jest w tym że wiele osób, w tym do tej pory i ja, zamiast drut przy wykonywaniu prawego oczka wbijać w środek od przodu, wbija drut w środek od tyłu. To sprawia, że oczka wychodzą brzydko i się przekręcają. Niestety oduczenie się takiego nawyku jest trudne i wszystko inne wydaje się nieergonomiczne. Ja opracowałam sobie swój sposób, który bardzo mi pasuję i chciałam się nim z wszystkimi podzielić.

A teraz obiecane biżu, nadal tkwie w kamieniach:






PS. Kamizelkę skończyłam - muszę tylko dobrać odpowiednie guziki i będę mogła ją Wam zaprezentować.